środa, 12 lutego 2020

Spółdzielnie mieszkaniowe są tylko z nazwy spółdzielniami.
Zajrzyjcie do statutów. W 2018 r. na polecenie KRS wykreślono z nich punkt pierwszy mówiący: Spółdzielnia jest dobrowolnym zrzeszeniem nieograniczonej liczby osób o zmiennym składzie osobowym i funduszu udziałowym, która w interesie swoich członków prowadzi wspólną działalność gospodarczą.
Cwaniaki z tzw organów, czyli pezetperowcy, ubeki, milicjanci i pasożydy, faktycznie zarządzają naszą kasą a zarządy wykonują uchwały tzw rad nadzorczych opiniowane przez rady osiedla i tzw komitety nieruchomości. Członkowie tych organów biorą niezłą kasę za swoją niby społeczną działalność zgodnie z ustawą o spółdzielczości mieszkaniowej. Z chwilą podziału SM na nieruchomości powinna obowiązywać ustawa o własności a nie o SM, ale nikogo to już nie obchodzi zwłaszcza tzw członków emerytów i rencistów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz