RYMANIE
AFORYZMY i PASZKWILE
Maciej Aleksander Nowakowski
AUTOR SPECJALNEJ TROSKIŻemcitoja
Siedemdziesiąt lat już mimi ja w tym rOczku
od mego przypadkowego poczęcia
i szczęśliwych narodziny w grudniu,
dwunastego, tuż przed trzynastym.
Ponoć zawsze wszędzie zdążę,
faktem jest, że nie spóźniam się.
Więcej zalet posiadam, choć ci co je znają
z zazdrości i zawiści, za wady uważają.
Spektakularnych sukcesów udało mi się uniknąć
Za to dwóch synów spłodziłem i wykarmiłem,
lecz bez sukcesów, tym razem wychowawczych.
Wzrokiem kochałem kształt kobiety,
któremu chętnie ulegałem,
najczęściej bez wzajemności, choć urodę miałem,
niestety nigdy ich nie rozumiałem.
Słońce mi zawsze świeciło,
Czasem tylko padało, to żyć było warto.
Teraz czekam na banalne losu zakończenie
Rymując i pijąc słodkie kakaO!
Choć niewiele umiem
tylko dla żartu rymuję
Serce mam w rozumie
Myślenie jeszcze mnie nie boli
Sumienie wygląda na czyste
to czasem wszystko mi się pierdoli
więc słowa te piszę powoli
póki zdrowie umysłu pozwoli.
Wydanie I Łódź 2021
Wydanie poprawione 09.2026
Nakładem domowym, egzemplarz nr
I. O ŻYCIU
Każde istnienie ma znaczenie.
Wszystko się zmienia w połowie istnienia.
Szukanie w życiu sensu jest bez sensu, ale warto żyć by z tego kpić.
Prawdziwy majątek to zdrowy rozsądek.
Dziś nie w cenie samodzielne i krytyczne myślenie.
W życiu można liczyć tylko na śmierć
Czy EGO jest EKO?
Bogu udał się świata a Diabłu człowiek.
Profesor – dużo wie i mało umie.
Prawnik: bardzo drogi pocieszyciel, funkcjonariusz bezmiaru niesprawiedliwości.
Megaloman: Zazdrości swojej żonie męża.
Narcyz: przed wyjściem z domu całuje się w lustro.
Często myli się depresję ze zwyczajnym lenistwem.
Egocentryk: nie wyobraża sobie życia bez siebie.
Sumienie to wada genetyczna, wśród młodych rzadko dziś występująca.
Wyrzutów sumienia się nie dziedziczy, ale jego brak już tak.
Tak trudno rozstać się z samym sobą.
Dorosłość: wolisz dawać niż brać.
Wszyscy mają jakieś deficyty i ograniczenia. Akceptujesz je, czy zwalczasz mozolnie?
Tacy młodzi, a bez smartfona kompletni idioci?
W szambonecie jak w klozecie, wszyscy słowem rają i jeszcze na tym zarabiają.
Żadna zapisana myśl nie rozwiąże naszych problemów, czasami pomoże je tylko przetrwać.
Świat kalek. Syty głodnego nie wyrozumie, głuchy go nie usłyszy a niewidomy nie zobaczy pozostając w rozpaczy.
Rzut beretem stał się miarą odległości – Bóg głupoty nam zazdrości.
Przeraża mnie hałas ciszy wniebowstąpienia i jazgot poetów biadolenia.
Z netu powstałeś i wnet się obrócisz, nikogo tym nie zasmucisz.
Czytanie ze zrozumieniem nie zwalnia od samodzielnego myślenia umysłowego lenia.
Pewny siebie stary dziad jeden rozum zjadł reszcie nie dał rady. Czasem głodny wiedzy chodzi po necie i zbiera śmiecie i to mu wystarczy.
Tak już jest na tym bożym świecie, że część życia spędzamy w klozecie, choć niektórzy cierpią na zaparcie, przez złe żarcie, to z satysfakcją opuszczamy ten przybytek, lżejsi o gówna ubytek.
Czy ja pozbywam się gówna czy gówno mnie. Oto jest pytanie postępowEgo relatywisty XXI wieku.
Tylko śmierć wszystkich z gównem w ziemi zrówna.
I dokąd to wszystko zmierza – może do Zgierza? Chuj wie, ale nie mój.
Nie ma tego ZŁEGO co by na DOBRE nie wyszło, ale bywa DOBRO co na ZŁE wychodzi.
Nareszcie w niemieckich sklepach wszyscy mówią po polsku.
Ja pierdole, Ty pierdolisz, On pierdoli, My pierdolimy, Wy pierdolicie
i Oni pierdolą – o NICZYM.
Nie ma brzydkich wyrazów są tylko źle użyte.
Prawda jest nieprzyjemna powiedział ksiądz po spowiedzi.
Mówco drogi! Apeluję nienachalnie: pisze siĘ a mówi siE – jak nie chcesz wypaść pretensjonalnie.
Powolność mówienia nie świadczy o zdolności samodzielnego myślenia.
Z chęci zysku, jak świat światem, człowiek człowieka traktuje batem chętnie dając po pysku, zabije dla pieniędzy, rzadko z czystej nędzy.
W czasie zmiany słów definicji mowa już nic nie znaczy, lecz poety to nie zraża
i drukiem zwartym, tekstem otwartym poezji słowem zabija jak jadem żmija.
Astrolog to nie ginekolog, co głębie kobiecej pustki bada. On do potęgi gwiazd sięga, planet układy i ludzkie charaktery w znaki zodiaku wiąże, resztę później napiszę, jeśli zdążę.
W erze kabotyńskiej i mediów terrorze ludzka głupota i bezmyślność panują jak król na dworze.
Nie wystarczą dobre chęci, jak nie wiesz kto tym wszystkim kręci.
Era Kabotyńska, epoki atomu w obłędzie wszelkich dóbr nadprodukcji nie daje dziś szczęścia nikomu.
Dobrego słowa nikomu nie żałuję, choć rzadko je stosuję, tym cenniejsze ono.
Taki pies zawsze wierny jest, na nasz widok jest radosny, bywa nawet zazdrosny, miłość do pana w nim wzrasta w porze posiłku
Życie niech do morza wreszcie wróci skąd podobno dawno temu wypełZŁO,
– ale ludziom na dobre nie wysZŁO.
Przemilczenie to najlepsze prawdy potwierdzenie.
Rozesłałem moje rymania po necie i po kolędzie teraz czekam co z tego wszystkiego będzie.
Podłość ludzka nie zna granic, więc nie wie, że je przekracza – za nic.
Często wychodziłem z siebie, wracałem jednak z nadzieją, że więcej już nie wyjdę,
Telewizor mam już cyfrowy, tylko 24-calowy a w nim ponad sto programów idealnych do zaśnięcia.
Siecią myśli złowione słowa w rym zapisać muszę nim w ostatnią podróż ruszę
Prawda z niczego nas nie wyzwoli, tylko beztroskich złudzeń pozbawia powoli.
Szybciej dojdziesz do sedna problemu a nawet jego rozwiązania idąc od ogółu do szczegółu, nigdy odwrotnie.
Jak nie jesteś we wspólnym mianowniku, to nie licz w liczniku.
Często w rodzinie gdzie są dzieci, bywają umysłowego potencjału różnice, niestety, częściej z tego powodu błyska niż świeci.
Sieje słowem, tylko nie wiem kiedy i co zdążyć zbiorę.
Zło dobro przyciąga i jak bagno naiwnych wciąga.
Nie ma, nie było i nigdy nie będzie sprawiedliwości ani równości na świecie. Dlaczego? Bo nudno by było, choć o tym nie wiecie.
W księgarni mnóstwo dziś książek i niewielu ludzi, bo czytanie cudzych myśli nudzi albo gniew budzi.
Pozbyłem się złudzeń co do ludzkości, przestałem być ofiarą ślepej miłości w końcu na starość wydoroślałem i dzieckiem być przestałem.Wszystko co chciałem to w życiu miałem.Teraz czekam banalnego finału, wiedza nadzieję zabija pomału
Moim zadaniem jest udowodnić, że nie jestem draniem.
Piosenki czy kiełbasy zawsze znajdą chętnych, gdy są pierwszej klasy.
Wiedza zabija – czytanie książek niczego nie zmienia. Życie to kolejne po sobie złudzenia.
W ten obłęd, cywilizacyjny postęp, wkradł się ukryty podstęp.
Największym zagrożeniem życia na Ziemi jest patogen homo sapiens.
Coty NATO jak oleje nas NATO?
O Boże, Boże! Kiedy się do trumny w końcu złożę.
Oszust uwodzi ludzi, gdy chęć zysku w nich obudzi.
Gdy ofiarą padną jego – wyprą się tego.
Od palenia nikotyny nie rozróżnisz skutku od przyczyny.
U innych nas uwiera, to co nam samym doskwiera.
To tylko słowa, słowa, nikt nie wie kto za nimi się chowa.
Na poziomie transcendencji wymaga się większej elokwencji.
Doprawdy, adwokaci to prawdy kaci.
Są tacy ludzie żyjący na luzie, którym każdy zawód sprawia zawód.
Niezrozumiany zarozumiały gdy wyszedł z błędu dostał obłędu.
Świat jest tylko jeden, każda śmierć to jego koniec.
ZŁOTOZŁO
Inteligencja to umiejętność przewidywania skutków określonych przyczyn
– z humorem i dystansem do siebie.
Giga oksymoron: Pustka pustkę wypełnia bezmyślną myślą.
Jak kobiecie – nigdy nie wierz artyście i poecie.
Nie ma dobra bez zła, ani zła bez dobra, każdy rozumie to inaczej i z osobna
Żyjemy w epoce elektronicznych gadżetów i intelektualnych fetyszy.
Język służy do wymiany prostych informacji, dla władzy to narzędzie manipulacji w celu bezwzględnej dominacji. Prawda niczego nie zmienia prócz chwilowego złudzenia.
Psycholog i polityk prócz mówienia nie mają nic do powiedzenia, podobnie jak kobieta uwolniona od rodzenia.
Aborcja to eutanazja człowieka w fazie embrinalnej. Jeżeli niedoszła matka ma mieć do niej prawo na życzenie, to takie samo prawo powinny mieć dorosałe dzieci w stosunku do starych schorowanych rodziców.
Wszystko co żyje w końcu zgnije.
Japan: ożesz byto nachuj mito
II. O PANIACH i DRANIACH
Jeśli chcesz żyć godnie, musisz żyć samotnie.
Baba z wozu koniom lżej, ale nie woźnicy.
Udane małżeństwa trwają krótko – nieudane aż do śmierci.
Kutas spermą strzela, a pan Bóg geny nosi.
Chłop mądrzeje jak mu na starość sflaczeje.
Im czujesz się młodsza tym jesteś starsza.
Z braku rozróżnienia skutku od przyczyny, naturalnym spełnieniem kobiet jest prokreacja a nie intelektualna spekulacja.
Dupa nie ma kręgosłupa, czasem daje jak komu do niej staje.
ObraŻona: każda drobna życzliwa uwaga to dla niej obraza i zniewaga.
Kobiety często mylą myślenie z emocjami, którym tak chętnie ulegają.
Urocza kobiecość: Zrobiłabym to lepiej, ale nie umiem.
Kochałem kształt kobiety, ale gubiła mnie głębia jej pustki.
Miłość to chwilowe natręctwo, które szybko przemija w przeciwieństwie do jej skutków.
Na starość baby chłopieją a chłopy babieją – na hormony zwalają.
Kurwą może nie jest, ale ma burdel w głowie.
Zawsze dobrze dawała, kiedy chciałem – dobrze o nią dbałem. Odeszła. Dzisiaj w inną już wnikam i powoli znikam.
Sex HiQ. Gdy wchodzę w ciebie, wychodzę z siebie.
Tacy są faceci! Chcą przelecieć wszystkie jak leci. Myślą tylko o jednym, pospolite dranie, jak wykorzystać seksualnie różne niewinne panie. Właściwie to kto kogo dzisiaj traktuje instrumentalnie? Czy nie panów panie.
Miłość bez wzajemności często zdarza się w młodości, jak milczenie w starość.
Kobieta Lew – małżeński łabędzi śpiew. Czasem Strzelec potrafi rozśmieszyć ją, troskliwa i czuła matka, pracowita, dumna i wyniosła to samotne dni jej doskwierają.
Miłość to dziwne uczucie, czasem nawet tragiczne, trafi nagle, piorunem trzaśnie i jak płomień świecy zgaśnie.
Wracam właśnie z kolegi udanego kamingautu – wreszcie dumnym stał się gejem, broń Boże pedałem.
Wszystko ci we mnie przeszkadza, nawet że to toleruję.
Miłość tylko nad sobą zna litość.
Zakazać czytania księgi Rodzaju, która oskarża kobietę o wygnanie z Raju.
Dzięki strajkującym uroczym kobietom dziś brzydkich wyrazów już nie ma.
Bóg wolności słowa im zazdrości, choć są dla niego bez litości.
Żyjemy blisko siebie a nikt o sobie nic nie wie. Niesamowite to zjawisko, nasz pies wie o nas wszystko.
Miłość jest domeną ducha, lecz ducha się nie rucha, tylko jego ciało co stale by tego chciało.
Kochałem wzrokiem kształt kobiety, ale ich nie rozumiałem – z wzajemnością.
Kobieta jest bytem emocjonalnym, skupiona tylko na sobie i dziecka osobie.
Z powodu funkcji rodzenia, z której wynikają, ważne dla samca, umysłowe ograniczenia. Brak tego spełnia tworzy naturalną pustkę wymagającą ponownego jej wypełnienia przez samca, ale którego? skoro chętnych pełno wkoło. Wahaniom nie byłoby końca gdyby nie przypadek.
Ze mną przez lata milcząca, zawiść i zazdrość ukrywająca. Dla obcych rozmowna, wszystkich i wszystko rozumiejąca.
Stara panna: szukała, szukała aż się oszukała.
Wdowa: wszystkie urazy szczęśliwie z mężem chowa.
Małżeństwo bez spermy nie klei się.
Z wiekiem tarło się wytarło.
Kobiety już tak mają często pałę przeginają kręgosłup mając giętki i ciągle odczuwając lęki – długo i dobrze się mają.
Podobno z żebra Adam powstała Ewa, więc Adamowi służyć trzeba. Rozumie to literatka T. Zocha, która red aktora Adama tylko kocha.
Homo sapiens w czasie stosunku traci na swym wizerunku.
Kobiety to urocze komediantki, całe życie grają, że niczego nie udają.
Z braku rozróżnienia skutku od przyczyny, naturalnym spełnieniem kobiet jest prokreacja a nie intelektualna spekulacja.
Kobiety już tak mają że:
– od swoich oprawców nie uciekają tylko złośliwie ich kochają,
– z cudzymi mężami chętnie się zdradzają,
– często się przebierają i sobie zaprzeczają.
Kobiecie łatwiej coś niepotrzebnie kupić niż potem to wyrzucić.
Kobiety dłużej żyją, bo niczego nie rozumieją.
Kobieta samca wabiąc wszystko zagra niczego nie udając.
Feministka: jeszcze nie mężczyzna, a już nie kobieta.
Tym się od mężczyzn różnimy, że chyba i na pewno to dla nas synonimy.
Kobieta bez lęku traci na wdzięku.
Taka jest natura rzeczy, że jałowe jest życie bez dzieci.
Ewa w Raju zgrzeszyła słuchając węża a dziś żony cierpią zwalając wszystko na męża.
Dzięki chciwej na pieniądze kobiecie prostytucja jest najstarszym zawodem na świecie.
Infantylizm kobiet nie zna wieku ani granic.
Wszystkie panie są urocze gdy udostępniają darmo swoje krocze.
Kobieta daje dupy z miłości a facet rucha z chuci i nic tego nie zakłóci
III. O COVIDZIE 19+
Prawda ofiarą pandemii kłamstwa.
Maseczka odsłania grzech bezmyślności.
Co rano atakuje nas medialny świrus.Wszystkie telewizje zgodnie infekują psychozę pandemii wizerunekiem wirusa w scenografii.
Partia nasza PO i rząd wasz PIS wspólnie zrobimy coś na bis. Pandemia strachu nam się udała znakomicie.Tenkraj zamaskowany jest całkowicie, pary z pyska już nikt nie puści, który jest jaki, a jaki jest który, bo kocha świrtuska.
Obywatelu z PRLu! Człowieku bez pracy! Zostań w domu, dbaj o innych, zdejm kapelusz, załóż maskę, potem stryczek i zdjęcie na pomniczek.
W świecie zamaskowanych ludzi samodzielne myślenie nie trudzi, tylko strach budzi.
Ujmując rzecz trywialnie: likwidacja nawisu populacyjnego trwa normalnie, sterowana przez Świrusa centralnie.
Tak tu pusto wkoło. Wszyscy w maskach tacy sami, jakby równi sobie, ale nie jest wesoło. Nagle! Człowiek bez maski, jakiś inny, wrogi i niebezpieczny
– a może tylko normalny, tak niedawno zwyczajny.
Czy puste skwery, place i ulice to miejsca publiczne? Żyjemy w oparach dyktatury ciemniaków.
Polin: wspólnota zamaskowanych ludzi, których prawda gniew budzi.
Zostań sobą i zdejm maskę!!! Nie bądź ofiarą maskaRady ministrów z powodu globalnego świrusa.
Nie kłaniam się gangsterom w maskach.
Nie wytrzymam tegorocznego KARnawału, z powodu maskarady ministra zdrowia na prawdy uchodźstwie własnymi zarazkami ludzi w maskach truje, na pewno nikogo nie uratuje.
Qurwa Bracie!!! Jak to ci powiedzieć krótko i dosadnie. W masce nie jest zdrowo, ani fajnie. Maski są do kitu, który socjaliści wciskają ludziom, globalnie.
W maseczce, czy bez, każdy kto władzy wierzy naiwny jest.
Oczekuję tylko jednego, jak się Covid dowie, że to wszystko przez niego, to popełni samobójstwo i tyle naszego dobrego.
W życiu najważniejsze jest: jedzenie i bezpieczny nocleg – reszta to tylko uciążliwe natręctwa i złudzenia.
Powietrze jest obojętne dla wszystkich nacji i seksualnych orientacji.
IV. O POLITYCE
Każdy byt ma odbyt. Co kształtuje świadomość?
Wtymkraju Polin nikt nikogo i z niczego nigdy nie rozliczy, bo na więcej jeszcze liczą żydzi.
Dziś jedni drugich o zdradę oskarżają, bezkarność za swój przywilej uważają.
Dla naiwnych to przestroga: nie głosuj, bo i tak wybierzesz wroga.
Czy są tacy politycy jeszcze, co nie udają, że wiedzą, ale nie powiedzą, tylko powiedzą, że niewiedzą?
Polska pobożna lewica – zawsze dziewica.
Polityk 3K: Konformista, Kunktator, Koniunkturalista.
Polityk: prócz mówienia nie mam nic do powiedzenia.
Politycy często opluwają się przy stole a pod nim brandzlują się wzajem.
Z politycznej debaty: nasz syjonizm jest lepszy od waszego nacjonalizmu!
Nasza demokracja to dyktatura kolektywu ignorantów i kunktatorów z uzysku partyjnej selekcji negatywnej.
Kto inny głosuje, a kto inny wybiera, ta zasada od lat w Tymkraju Polakom doskwiera.
SLD nie rozliczyło PZPR – bo sami swoi
AWS nie rozliczyło SLD – bo sami swoi
PO nie rozliczyło AWS – bo sami swoi
PiS nie rozliczyło PO – bo sami swoi
Kim są swoi i gdzie są nasi?
Dziś przebrany za Polaków naród pejsów nie nosi.
KTO TY WHO YOU Z KO?
ALERT RCB! Globalnie: możliwe syjonistyczne burze z mordobiciem.
Lokalnie: przelotne czystki etniczne.
Historia kolejne koło zatacza z drogi do komunizmu nie zbacza.
Kisiela w PRLu też cenzurowali, głosu rozsądku nie dopuszczali – dziś już pobożni komuniści. Niech wiatr historii zdmuchnie z drzew resztę czerwonych liści by mogli na nich zawisnąć zawsze niewinni komuniści.
Czy speo czy spisu, to bez różnicy, te same ciemniaki, perfidni cynicy, w telewizji polityczni celebryci w pustej mowie obryci. Koło komuny się toczy wszystkie granice przekroczy.
W POPiSie nie pomogą okresowe lewatywy jak nie ma realnej alternatywy.
Jakbyś wyglądał jak Urban, to byś jak on na świat spoglądał.
Gra stara jak świat w pachołka kto kogo i kiedy zrzuci ze stołka.
Lista ofiar ślepego losu w PRLu:
Grzegorz Popiełuszko
Jerzy Piotrowski
Czesław Wałęsa
Lech Kiszczak
Adolf Jaruzelski
Wojciech Urban
Władysław Gierek
Edward Gomułka
Donald Kaczyński
Lech Tusk
Aleksander Miller
Leszek Kwaśniewski
Rafał Michnik
Adam Ziemkiewicz
Ewa Szydło
Beata Kopacz
PO+PiS=POPIS=POP i S-ocjalizm
Red aktor Adam Anioł po znajomości z prezydentem Bronkiem Białego Orła właścicielem stał się. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że nie zasłużył na niego.
Historia kołem się toczy a na nim ludzkie życie jak łajno raz na górze, raz na dole. Pozostaje pytanie: kto kręci kołem? Sprawców okrzyknięto już wielu, lecz nadal nie wiadomo kto i w jakim celu.
Człowiek z gorsetu. To nie tytuł filmu Wajdy to z życia polskiego Narodu wzięty w polskim mundurze generał zdRadziecki, twórca stanu wojennego nazwiskiem Jaruzelski, rozkazał strzelać Polakom do swych braci, jego zdaniem winnych chaosu wolności, wraca dziś kanałem szambonetu w postaci córki, starej panny, autorki rozmów kontrolowanych.
Generał i elektryk, dwóch montażystów Solidarności wśród zniewolonych ludzi uśmiech pogardy dziś budzi.
Córka generała sztywnego jak pal Azji, z Mazur nadaje, że jest w siódmym niebie bez tatusia.
Dziś podejrzanych chęci kupa mięsa po Polsce się Wałęsa.
Panna Monika to córka ratownika polskiego Narodu przed chaosem wolności słowa, cała reszta się przy nim chowa.
Uczepiony wizerunku Matki Boskiej w klapie podle na swych towarzyszy ozorem chlapie międzynarodowy bohater Lechuj co po świecie jeszcze się wałęsa spokoju nie dając nikomu.
Rymosłów o Adamie nie z Raju, z socjalistycznego piekła rodem co od trzydziestu lat pomiata, w skradzionej gazecie, oszołomów narodem. Pisząc o tolerancji, zapomniał o wolności słowa gwarancji, którego odmawia innym, niż z jego nacji w czasach dyktatury demokracji z Białym Orłem na piersi, sam oszołomem stał się.
Rąsia rąsie myje a pomyje w głupie naiwne ryje.
Nasz geopolityczny Batman i pogromca mitów Jacek, umysł stale nadwyręża, przy braku dobrej dykcji, mowy używa nie mając innego oręża, łańcuchów dostaw dzielnie pilnuje i rodziny nie zaniedbuje.
Panna Monika z Mazur na swoje pochodzenie nie zważa, choć z nie jednego pieca chleb już jadła, ciągle szuka nowego piekarza.
Pewien cywil w mundurze ze stali nie wierząc w Boga, ani w swoich towarzyszy sam liczył głosy i ciągle wygrywał wybory.
W tym służbowym dla czerwonych kRaju trudno uwierzyć w uczciwe wybory, skoro żadnemu partyjnemu oprawcy czy złodzejowi włos z głowy nie spadł do tej pory.
Okrągła rocznica MMXX urodzin pierwszego socjalisty, pana naszego i towarzysza JezUSA HrystUSA – żydowskiego intelektualisty, prekursora dziś powszechnego ustroju.
Psycholog i polityk prócz mówienia nie mają nic do powiedzenia, podobnie jak kobieta uwolniona od rodzenia.
V. O KULTURZE
Niech to piorun trzaśnie, nic tak szybko nie traci terminu ważności jak produkty kultury, właśnie.
Wyrosłem już ze wszystkiego, ale w trumnie zmieszczę się jeszcze.
Mało kto rozumie, że nikt nikogo nie rozumie.
Szekspir pisał sztuki dla rozrywki prostego ludu a dzisiaj analizują je wybitni intelektualiści a oglądają pretensjonalne snoby.
Sztuka abstrakcyjna choć kolorowa to w swej istocie jest jałowa. Jedynym kryterium w jej ocenie jest towarzyskie pochodzenie.
ŁAAT – Łódzka Awangarda Akademickich Tupeciarzy
W prawdy obliczu sztuka filmowa to sztuka bałamutnego kiczu, jak jej ulegniesz sam się oszukasz.
Film to propaganda, wizualny i emocjonalny kicz. Scenarzysta konfabuluje na swoich kompleksach bazuje. Reżyser wszystkimi steruje, aktor bez żenady udając to realizuje. Producent kasę młóci. Szkoda tych, co za to im płacą – ogłupiałych ludzi.
Film to gówno zawinięte w cukierek produkowane przez spryciarzy dla dorosłych gówniarzy.
Przepraszam, czy tu biją? Ależ oczywiście! Zapraszamy!!!
Jak w kinie. Życie ludzkie to osobliwy film, w którym od początku bohatera i koniec dobrze znamy – to z tego kina niechętnie znikamy.
Twierdzą intelektualni atleci, że światło fotonem skądś i dokądś leci, ale po co, tego jeszcze nie wiedzą idioci. Z obserwacji wynika niezbicie, że światło jest albo go nima, jak sami widzicie – zdrowego rozsądku banalne to odkrycie.
Wiosenny rechot bicia piany kipi z ust poetów.
Wandale słowni są w cytatach niezawodni.
To takie proste: jak nie masz weny to zejdź ze sceny.
Dziennikarskie cwane półgłówki sprzedają słowa za złotówki.
Młodzi poeci! Piszta co chceta (Jurasem lecąc) najpierw CO! a potem JAK? Trudno jest czytać wspak zawsze prosto i zrozumiale albo nie piszta wcale.
Zorana. Rano zaspana wstaję. Deszcz i kawa. Nagle myślę, przecież to ja słodka idiotka, znowu coś napiszę, więc piszę, nie szkodzi, że nie umiem, dziś każdy to zrozumie.
Wiosenny rechot bicia piany kipi z ust poetów.
Wandale słowni są w cytatach niezawodni.
To takie proste: jak nie masz weny to zejdź ze sceny.
Dziennikarskie cwane półgłówki sprzedają słowa za złotówki.
Nasi intelektualiści chętnie innych cytują, ale sami niczego nie proponują.
Kabotyni to nie mnisi na pustyni, Kabotynki to nie rodzaj mandarynki, to z krwi i kości ludzie dość prości, przez media wykreowani celebryci, autorytety moralne i święci, komedianci z różnych ścianek zdjęci.
Dla elity czyste sumienie to perwersyjne i niebezpieczne zboczenie a homoseksualizm to oczywisty objaw normalności.
Ogłoszenia TVN:
a) Elegancka i dojrzała życzliwie przesłucha w tygodniu po 20-tej. MO
b) Walenie głową w mur ze znieczuleniem. Pochantke po Faktach.
c) Bicie piany, napinanie firan i chowanie pod dywan.Tylko wieczorem red.
Żakowski.
Kubuś – telewizyjna marionetka bez napletka.
Może rację dziś ludzie mają, że cudzych myśli nie czytają wybierając bezmyślenie.
Czytać książkę bezmyślnie, to strata czasu wydawało by się co innego telewizję oglądać w ten sposób.
CUD – Całodobowe Usługi Dziennikarskie: Bicie piany; Naciąganie firan; Zamiatanie pod dywan; Trzepanie konia; Mydlenie oczu; Wylizywanie miodu z ucha; Przeginanie pały i Wciskanie kitu.
Sztuki współczesnej się nie interpretuje tylko przeżywa – szczęśliwie lub nie.
ASP Jaki patron taka uczelnia. Strzemiński: Rosjanin, carski żołnierz, bolszewik, bez lewej ręki i prawej nogi, ślepy na jedno oko został patronem PWSSP
w mieście Łodzi. W ostatnim stadium gruźlicy miał teorię widzenia. Nieuleczalne kalectwo. Kadra bezkrytycznych budżetowych pachołków i ich wdzięcznych klonów jad konstruktywizmu wszczepia studentom od lat. Treliński prof. Jerzy zawsze z wiatrem historii bieży, wie gdzie sedno sprawy leży – w akademickim dobrobycie, a nie artystą bycie.
W sztuce abstrakcyjnej nie ma kryteriów, prócz towarzysko-biznesowych, stąd uznany budżetowy artysta gdzie się wysra tam na pewno dzieło sztuki zostawi.
Moje rymowanki są dla niektórych zabawne a dla wielu wręcz niestrawne.
Mocart grzechu wart, każda jego fraszka dla rozumu igraszka.
Kabotyni to nie mnisi na pustyni, Kabotynki to nie rodzaj mandarynki, to z krwi i kości ludzie, dość prości, przez media wykreowani celebryci, autorytety moralne i święci, komedianci z różnych ścianek zdjęci.
VI. O PEWNEJ SIEBIE DOMI NACJI
Żyd żydowi oka nie wykole, jak wykole to ma pusto w oczodole. Może da Jan przykład?!
Żydzi z Wyborczej są niewiarygodni, twierdząc od lat, że ich w Polsce nie ma zbyt wielu. A przecież są i wraca ich coraz więcej z kraju gdzie Arabów jest mniej więcej.
Intelektualiści żydowscy już tak mają, że w kółko o tym samym sobie gadają. Od tego ciągłego bicia piany nic wtymkraju Polin od lat się nie zmienia.
To znamienne dla przebranej za Polaków nacji być zawsze w towarzystwie wzajemnej adoracji.
Pasożyd sumienia nie mając bez skrupułów przywłaszcza cudze mienia, całe życie spędzając przy państwowym korycie.
Żydzi już tak mają, że z pierdoleniem przesadzają i całemu światu dupę zawracają.
Bez dyskryminacji i manipulacji nie byłoby dominacji przebranej za Polaków nacji.
Historycznie rzecz ujmując pasożydów nacja świetnie śpiewa w różnych tonacjach – naiwnych Polaków hucpą zwodzi.
Takie są żydowskie kiwania uroki: raz do przodu, dwa do tyłu i jeszcze na boki.
Hucpa, hucpę wspiera i z prawa, i z lewa a Polaków krew zalewa.
VII. PANEGIRYKI
MADONNA CZERWONOGÓRSKA
Monika z domu Jaruzelska
Jak nimfa z szambonetu wypłynęła kanałem jakiś czas temu.
Po sztywnym tatusiu zostać może prezydentką, pierwszą kobietą w tym resortowym kRaju by pogodzić zwaśnione diaspory, wszystkie partie zjednoczyć w jedną, nowoczesną w algorytmów zgodzie w zniewolonym narodzie.
TARGI KSIĄŻKI W BYTOMIU
Bytom! Bytom!
A gdzie kasa?
A gdzie sława?
Ja się pytom
Główny sponsor, po porażce,
podrapał się po czaszce
i wyjechał w świat daleki,
jak najdalej od Gabi-kaleki
Panie Gabryś! Panie Krzyś!
W literackim związku, nie od dziś
Po latach szambonetowej aktywności,
wzbudzacie tylko litość i nudności.
Nie wystarczą pisarskie talenty
Dziś jest ważny wygląd nieprzeciętny
Plebejskość, bezkrytyczny wyraz twarzy,
źle się kojarzy i wymaga wielu makijaży,
plus wygląd schludny i elit maniery,
może ułatwią Wam drogę do kariery.
Na nic ta ślepa grupa wsparcia,
leciwych dziewcząt nie do zdarcia
Pycha, hucpa i obłuda, nie jednego była zguba.
Cenzurą i chamstwem do koryta się pchacie
A nie ładnie, a brzydko starszy bracie
Więcej pokory i skromności, panowie literaci,
na pewno się opłaci, prawda na tym nie straci.
Cóż po chwilowej sławie błysku, lecz bez zysku
Kiedy po śmierci i tak piach w pysku
Piszę do Was teraz wierszem,
choć nie jestem i nie będę wieszczem.
Wolność słowa w Necie!?
To są mrzonki. Nie ma jej na świecie.
PINK PANTER PP
Jak zapewne wiecie
To popularny w necie
Środek do wywabiania białych plam
Z życiorysów znanych panów i dam
Twórcą jest panna Krysia
Co króluje w internecie nie od dzisiaj
Rzetelny pracownik i naukowiec
A nie jakiś belfer, leśnik czy KOwiec.
Krysia wszystko w żart obróci
Nie dla sławy, nie dla zysku
Tylko dla zabawy, czyści białe plamy
Lecz nie zawsze i nie wszystkim
Taki leśnik Gabi czy belfer Krzyś
Powiem wam, mają sporo takich plam
Lecz PP ich nie ruszy, choć je zna nie od dziś
Pan Żebrowski, pełen troski
Chętnie z badań udostępnia wnioski
Z mikrofonem w dłoniach
Jest po prostu seksi boski
Gada z rana jak śmietana
Choć dla niego to pora niesłychana
Od lat mówi rzeczy straszne,
Pięknie, składnie i wyraźnie
Historia bardzo interesująca
Jak zwykle za długo
A mógłby tak bez końca.
NarcArtyści Ziemi Łódzkiej
Taki np. Fiet artysta malarz
sam w sobie boski Dar już
w smutnych deseniach gustuje,
czasem twarz namaluje,
ale w pięknych nie gustuje.
Co innego jego koleś z Paryża m/s Batory
– nasz miejscowy Skorowitz Rysio,
w fotomontażach ubóstwia kolory
Z megalomanii rozpusty,
plagiatuje swojej wyobraźni wytwory
– chętnie dając upusty.
Le Kler Tymek stary
Fajny kolo, którego wszyscy znają
ale nie z pop-op-artu, abstrakcji
– ofiar konstruktywizmu,
tylko ze sztuki aktu – uwodzenia
w trakcie zdjęć robienia,
czym wzbudza zazdrość
zawistnego otoczenia.
Jest na Wyżynie Łódzkiej
takie intelektualne uniesienie
zwane Górą Wilczyńskiego –
Mariusza, którego krytyka nie rusza
Mimo wady wzrostu, obfitego zawłosienia
stosunkowo mało ma do powiedzenia
rysując te potworki a’la jeloł-sammariny
toporną animacją widzów bałamuci.
Sławo Iwański Mir, kolejna ofiara
doktryny Strzemińskiego, jak cała reszta
znanych absolwentów, ukrywa swe korzenie,
pochodzi z Sieradza koło Łodzi, co strasznie go boli,
jak wielu po PWSSP jest profesorem na ASP
Chętnie nadaje alfabetem Władysława Kaleki
wypisując nim jakieś nieczytelne strofy.
Stanisław prof. Fijałkowski, wielu stylów próbował,
ale żadnego nie opanował, utknął w figuratywnej abstrakcji,
Nowosielskiego naśladując formalnie,
mistrza koloru i symbolu – ale nieudolnie.
Wielu poszło w ślady profesora
tnąc linoryty nachalnie
w paski i krateczki, tzw. fijały
sławy do dziś nie zdobywając.
Pewnej wiosny roku pamiętnego 1974
szedł w pochodzie (na końcu) majowym za swoim nazwiskiem:
TRELIŃSKI – budżetowy awangardowy artysta,
Ktoś z trybuny krzyknął: Kto mu na to pozwolił?
Pewnie swój – odezwał się jakiś partyjny chuj.
Faktycznie, gdy papież doszedł do władzy
Jerzy przebrał się i rektorem stał się.
Nijaki Szelmaszczyk W Łodzi mierz,
wypitny bezkompromisowy kodowiec,
w laserunkach gustujący malarz akrylowiec,
w śmiałych z gestu pociągnięciach,
koloru nie żałuje, między mistrzami balansuje,
takie mazu, mazu i pierdu, pierdu produkuje.
Co innego jego kumpel od gorzały
grafik po tkaninie PeH Bojanowski
na Balickim posłusznie wychowany,
nasz były agent w Paryżu,
współautor z Jurkiem z USA logo PWSSP
światowej sławy geniusz,
nie tylko wzrostem wyniosły, wprost uroczy
z win francuskich nadużywania zeszedł był jakiś czas temu.
T. OLGA!!!
Czy twoje EGO jest EKO?
Nie wstyd Ci nagrody Nobla
z pieniędzy zarobionych na dynamicie,
który burzył i zabiera ludziom życie
Nie szkoda Ci tych drzew co zdobią
biegunów piękne krajobrazy,
na te pretensjonalne księgi
z chorej głowy napisane
dla zysku i chwilowej sławy?
Zrób z głową w końcu porządek
NIE obca Ci przecież lewacka empatia,
więc poświęć dredy na dobry początek
i oddaj ubogim swój cały majątek
Pamiętaj!
Gdyby było to, co chciałabyś, żeby było,
to by cię nigdy nie było, więc zamknij to pretensjonalne ryło.
GIEBRAUN
Czy chcecie, czy nie, w polskim knesecie
pewien zatroskany, pobożny filmowiec
przerwał milczenie miejscowych owiec
prawdę o fałszywej pandemii mówiąc
nie przekonał tym marszałek Witek
ani zamaskowanych po-pisowych osłów
bez maski zszedł z mównicy
trzymając w ręku kwitek.
ORLEN
światowym ogniwem ludzkiego po(d)stępu.
Wczoraj na pisKongresie genialny Obajtek
stanął na uszach, wyskakując prezesowi z majtek
Dzisiaj produkcja polskiej szczepionki już rusza
na Covid dowolnej wersji i mutacji
Od jutra szczepienia na każdej Orlenu stacji
za symboliczną opłatą – tylko kartą,
dla ludzi różnej nacji i seksualnej orientacji.
Orlen nieudolną służbę zdrowia w końcu uzdrowi
Przed Orlenem nikt już się nie uchowa
Przeciwniku szczepień, uważaj!
Niebezpieczny przestępco bez maski
Monitoring, każdy twój unik,
przed obywatelskim obowiązkiem,
do centrali wizerunek twój wyśle
i wylądujesz na czarnej liście.
Tylko na Orlenie skuteczne szczepienie!
Na Covid i jego wszystkie mutacje!
Dystrybutory mamy najnowsze, w ogromnej ilości
Zapraszamy wszystkich Polaków i zagranicznych gości.