piątek, 23 grudnia 2022

   Łódź, dnia 5 grudnia 2022 r.                                                   Bożena Michniewicz                                                                                                                                       zarządca nieruchomości Piękna 41/43
                                                                                            ŁSM Łódź, ul. Jaracza 77


Dotyczy Pani odpowiedzi z dnia 13.09.2022 r. na moje pismo z dnia 17.08.2022 r.

1. Do dnia dzisiejszego nie otrzymałem dostępu do dokumentacji bezprawnie planowanej, pod pretekstem kapitalnego remontu kabiny dźwigu nr 1, bardzo drogiej inwestycji przebudowy zsypu na drugie wejście z wydłużeniem szybu do poziomu piwnicy w celu: likwidowania bariery architektonicznej, którą stanowią zdaniem p. Starowieckiego schody, z których od lat wszyscy korzystamy codziennie.
Niestety pominęła Pani aż sześć z dziesięciu kwestii, które poruszyłem w moim piśmie. Połowę odpowiedzi poświęciła Pani na omówienie powstawania funduszu remontowego powołując się na ustawę o SM z 1982 roku a nie z roku 2000, co jest głównym moim zarzutem w stosunku do Pani zarządzania nieruchomością i udziału w nim mocno przeterminownych organów składających się głównie z byłych członków grupy przestępczej PZPR.
2. Od 2015 roku w moich pismach do zarządu wskazywałem na nadużycia w zarządzaniu nieuchomością Piękna 41/43, której jestem od 2008 r. pełnoprawnym współwłaścicielem, jednym z wielu. Niestety moje merytoryczne uwagi są ignorowane przez Panią i konsekwentnie przez towarzyszy z organów spółdzielni RN, RO i KN, które zamiast kontrolować pracę zarządu uczestniczą w zarządzaniu sądząc po nieczytelnych ich podpisach pod uchwałami i na umowach zawieranych przez zarząd z firmami remontowo-budowlanymi. Ta bezprawnie rozszerzona formuła zarządzania pozwala p. Starowieckiemu, który jest jednocześnie przewodniczącym KN, członkiem RO i członkiem RN (TWA) przeprowadzić dowolny projekt inwestycji jaki sobie wymyśli bez konsultacji z faktycznymi inwestorami jakimi są współwłaściciele nieruchomości. Spowodowane jest to tym, że w statucie ŁSM i regulaminie KN celowo pominięto Ustawę o własność z 1994 r. odwołując się do prawa spółdzielczego z czasów PRL wraz z bieżącymi poprawkami, które nie uwzględniają ustawy o prawie własności.
3. Przypominam, że z chwilą podziału ŁSM na nieruchomości (2006 r.) wszystkie decyzje dotyczące eksploatacji nieruchomości powinny być konsultowane z jej współwłaścicielami. Niestety, ani Pani jako wieloletnia prezeska, ani jej wierni towarzysze, stali funkcjonariusze ŁSM z tzw organów, celowo nie stworzyliście takiej procedury pozyskiwania opinii od prawowitych współwłaścicieli nieruchomości. Nadal traktujecie nieświadomych ludzi jak stado owiec do strzyżenia z kasy. Uważam to za celowe działanie z chęci zysku pobierania przez członków rady nadzorczej i rad osiedla znaczących środków finansowych z tytułu wykonywanej funkcji, z opłat ukrytych w stawce eksploatacja.
4. Uprzejmie donoszę, że powtarzające się wyjątkowo często w tym roku awarie dźwigu nr 1 mają charakter celowego działania członków KN z inspiracji jego przewodniczącego p. Starowieckiego, który z uporem dąży do realizacji swojego spektakuralnego projektu kosztownej inwestycji (bez zgody współwłaścicieli nieruchomości) przebudowy zsypu na dodatkowe wejście i przedłużenie szybu tej windy, aż do rzadko używanej piwnicy. Motywem jego działania jest chęć pokonania rzekomej bariery architektonicznej, którą stanowią, jego zdaniem, schody, po których wszyscy codziennie chodzimy. Natomiast w związku z tym przeniesienie pojemników (33 tys. zł) na śmieci daleko od wejścia, do których trzeba iść po drodze dojazdowej na parking (bo zlikwidował chodnik) jest udogodnieniem zwłaszcza dla staruszek chodzących o kulach – za to po świeżym powietrzu.
Podstawą moich podejrzeń są informacje zawarte w rejestrze awarii jaki otrzymałem z Dźwig Serwisu, (załącznik) z których wynika, że osiem zgłoszeń dokonano z lokalu nr 59 gdzie zbiegiem okoliczności mieszka członkini KN. Od konserwatorów dźwigu dowiedziałem się, że unieruchomienie takiej windy jest bardzo proste, wystarczy coś wrzucić do prowadnicy drzwi i dźwig stoi. Faktycznie jest to najczęstsza przyczyna zgłoszonych awarii. Ustalenie faktycznego sprawcy nie do mnie należy, ale w opisanej sytuacji moje podejrzenia co do inspiratora są uzasadnione. Zresztą zarzuciłem to bezpośrednio p. Starowieckiemu na spotkaniu z przedstawicielem Dźwig Serwisu, w obecności inspektora nadzoru i kierowniczki, na którym przypadkowo się znalazłem. Na moje słowa bardzo nerwowo zareagował tylko zastępca przewodniczącego KN p. Puzder sąsiad z lokalu nr 58, chyba w myśl powiedzenia: uderz w stół a nożyce się odezwą.
Takimi gangsterskimi metodami p. Starowiecki chce stworzyć wśród sąsiadów dodatkowe wrażenie konieczności zaplanowanej w zeszłym roku (bez uwzględnienia szalejącej w tym roku inflacji) inwestycji, na której realizację wyłudził podstępnie od zdezorientowanych sąsiadów zobowiązanie finansowe (rodzaj grupowego weksla) spłaty 250 tys. zł pożyczki. Fałszywa troska krzywego noska.
Uważam to za świadome nadużycie zaufania z użyciem dobra pozornego, co kwalifikuje się jako przestępstwo z art. 296 KK.

                                        Maciej Nowakowski



Do wiadomości: współwłaściciele nieruchomości Piękna 41/43, Administracji, Gazeta Wyborcza, Dziennik Łódzki, Express Ilustrowany, TV TOYA, TVP3.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz